NIE JEST ŁATWO

… wyprowadzić się z bloga.pl.  Ten wpis zamieszczam jeszcze na starym miejscu, bo muszę zrobić, z przyczyn zdrowotnych, przerwę w pisaniu. mam nadzieję, że nie będzie ona zbyt długa…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ORLOJE DWA

Czeskie słowo orloj nie ma nic wspólnego z orłem. Wywodzi się od łacińskiego horologium. Chyba każdy, kto zwiedzał Pragę, zatrzymał się przed ratuszem staromiejskim, by zobaczyć osobliwy spektakl w wykonaniu ratuszowego zegara astronomicznego czyli właśnie orloja.

Znalezione obrazy dla zapytania orloj praha

O każdej pełnej godzinie w górnej części zegara uchylają się dwa okienka, ukazują się     w nich kolejno apostołowie [...]. Na lewo od górnej tarczy, pyszałek przegląda się           w lustrze, chciwiec potrząsa mieszkiem. Po prawej śmierć – jedną ręką pociąga               za sznurek sygnaturki (po czesku „umíráček”), drugą odwraca klepsydrę. [...] Obok Turek kręci głową, nie chce zrezygnować z podboju Europy. Gdy przedefiluje ostatnia para apostołów, drzwiczki zamykają się, a złoty kogut na szczycie zegara [...] trzepoce skrzydłami i pieje. Rozlega się dzwon, zegar wybija godzinę. (Antoni Kroh Praga. Przewodnik).

Znalezione obrazy dla zapytania orloj praha

Prażanie zafundowali go sobie w roku 1410, kiedy Polacy i Litwini dzielnie wojowali              z Krzyżakami. Budowniczym był Mikuláš z Kadaně, któremu doradzał sam rektor praskiego uniwersytetu Jan Šindel, astronom i matematyk.

Znalezione obrazy dla zapytania orloj praha

Zmienne były dzieje praskiego chronometru. W XVIII wieku tak podupadł, że radni chcieli go oddać na złom. Na szczęście się rozmyślili, choć były to czasy wyrzucania wszelkich staroci. Celował w tym sam król i cesarz Józef II (o jego działalności pisałem                         w październiku zeszłego roku).

Znalezione obrazy dla zapytania orloj praha

Orloj wypiękniał w następnym stuleciu. W okienkach nad zegarem pojawili się apostołowie, nad nimi – ruchomy kogut. Malarz Josef Mánes dodał dolną (kalendarzową) tarczę z Zodiakiem i alegoriami miesięcy.

21

Kolejna klęska przyszła w 1945 roku. Zegar, który już zdążył stać się symbolem Pragi, został zniszczony podczas pożaru ratusza podpalonego przez Niemców. Podobno była       to zemsta za praskie powstanie. Mimo różnych zakusów odbudowano go jednak po wojnie w niezmienionym kształcie.

Drugi zegar astronomiczny, odnajdziemy w Ołomuńcu. Pierwsza stolica Moraw może się pochlubić aż dwoma rynkami: Dolnym i Górnym, na którym stoi ratusz z orlojem.

2016_48120321

Dzieje najsławniejszego morawskiego czasomierza potoczyły się zupełnie inaczej niż jego czeskiego brata. W ciągu stuleci był raczej przerabiany niż dopełniany.

Powstał również w XV wieku, choć najstarszy jego kształt, o którym co nieco wiadomo,   jest o stulecie późniejszy. Rzecz to ważna, bowiem jego astronomiczna część jest helio,   nie zaś geocentryczna (jak w Pradze). Pojawiają się nawet legendy, że twórcy zegara wyprzedzili odkrycie Kopernika…

Znalezione obrazy dla zapytania olomouc orloj kresba

W latach 60 XVII wieku czasomierz barokowo przyozdobiono. Nad tarczami zegarowymi znalazł także się portret aktualnego władcy (margrabiego morawskiego i króla czeskiego   w jednej osobie), żeby było wiadomo, kto tu rządzi.1000x1000-1454064474-

Następnej przeróbki niemieccy ojcowie miasta dokonali pod koniec XIX stulecia. Tarcze zegarowe oraz portret cesarza pana pozostały na swoich miejscach, ale ich dekoracja uległa niemal całkowitej zmianie, tym razem w stylu romantycznego historyzmu.

Nastała niepodległa Czechosłowacja, a wraz nią – kolejna zmiana, co prawda niezbyt duża. W 1926 roku orloj zczechizowano usuwając niemieckie ślady, przede wszystkim napisy (zastąpiono je czeskimi). Oczywiście Franz Josef też (jak mawiają Kaszubi) poszedł weg.

Wojenne uszkodzenia, stosunkowo niewielkie, szybko naprawiono i wszystko byłoby         po staremu, gdyby nie nowa komunistyczna władza. Zażyczyła sobie chronometru          (jak mówią Czesi) „budowatelskiego”, godnego epoki. Czyli socjalistycznego w treści,          a ludowego w formie. Na pomysłach (jak w Pradze) się nie skończyło. Ogłoszony konkurs wygrał plastyk Karel Svolinský.

maxresdefault (1)

Efekt był szokujący. XIX-wieczna dekoracja poszła na śmietnik. Wokół zegarowych tarcz powstała mozaika przedstawiająca „Jazdę królów” (ludowy morawski obyczaj) tudzież dwie postacie: robotnika oraz chemika w białym fartuchu. Apostołów ukazujących się        w okienkach zastąpili proletariusze: robotnik-kopacz, piekarz, rzeźnik, mleczarka, urzędnik, piłkarz, siatkarka… O pełnej godzinie dwaj kowale uderzali młotami w kowadło.

Znalezione obrazy dla zapytania olomouc orloj

Carillon miał zagrzewać do intensywnej pracy Międzynarodówką, ale skończyło się           na ludowych morawskich melodiach. Za to kalendarium powstało jak ta lala. Można się było z niego dowiedzieć, kiedy urodził się Wissarionowicz Stalin, a kiedy jego czechosłowacki odpowiednik Gottwald… Warto poczytać.

orloj_figurky_0609_11_denik-600

Od tego czasu (czyli od 1955 roku) socrealistyczny artefakt stał się już zabytkiem, odnotowywanym zresztą na całym świecie jako jedyny tego rodzaju pomnik słusznie minionej epoki.

26031778

Jednak pewnego razu (zresztą całkiem niedawno) zmienił się nie do poznania.                Otóż ołomunieccy plastycy przesłonili na jeden dzień socrealistyczny zegar płachtą przedstawiającą dawny orloj, dziś już zapomniany. Wybuchła dyskusja, która nadal trwa. Zwolenników „starego” i „nowego” czasomierza nie brakuje.

Znalezione obrazy dla zapytania olomouc orloj

Jeśli odwiedzicie Ołomuniec, zagadnijcie napotkanych mieszkańców, który lepszy. Ciekawe, jakie usłyszycie argumenty. Jak na razie referendum w tej sprawie jeszcze         nie ogłoszono.

 

Opublikowano atrakcje turystyczne w Czechach, Czechy, Praga | Otagowano , , , , , | Skomentuj

BLOG W STANIE LIKWIDACJI

Wysłałem do administratorów żądanie likwidacji bloga na stronie blog.pl. Jeśli otrzymam odpowiedź w najbliższym czasie, następne wpisy będą już pod adresem:

czechywgdansku.wordpress.com

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

DWA WIELKIE PIECE

Najstarsi czytelnicy (niekoniecznie muszą być góralami) pamiętają być może ze szkoły wiersz Władysława Broniewskiego o Magnitogorsku i wielkich piecach.

Znalezione obrazy dla zapytania magnitogorsk

Obiekty, o których dziś piszę, nie mają jednak nic wspólnego ani z metalurgią,                    ani z budową komunizmu w Kraju Rad. Stoją mniej więcej tysiąc kilometrów od siebie        i właściwie łączy je tylko jedno: oba są wielkie, zarówno pod względem imponujących gabarytów, jak i artyzmu.

Znalezione obrazy dla zapytania dwór artusa gdańsk

Pierwszy, znany mieszkańcom Gdańska i co bardziej ciekawskim turystom, znajduje się    w Dworze Artusa przy Długim Targu. Postawił go w połowie XVI wieku mistrz Georg Stelzener. Pięciokondygnacyjna budowla wznosi się na wysokość 11 metrów, sięgając niemal pod samo gotyckie sklepienie salonu Gdańska.

Podobny obraz

Na 520 kaflach możemy zobaczyć podobizny władców i władczyń ówczesnej Europy; wyżej zaś – alegorie cnót. Całość wieńczą godła Królestwa Polskiego, Prus Królewskich oraz herb Gdańska. Jak widać, chwałę najpotężniejszego grodu Rzeczypospolitej można było głosić także i w ten sposób.

Cheb_mapa

Drugi z pieców, odnajdziemy w Chebie, mieście położonym na niewielkim czeskim „cyplu”, wcinającym się w terytorium Bawarii. Miasto wielkiej urody ucierpiało w 1945 roku wskutek amerykańskiego nalotu. Na szczęście nie dotknął on zamku.

full_430be9_p1030903

Dziwne jest to miejsce. Wchodzi się doń po drewnianym moście nad fosą pomiędzy ceglanymi bastionami z końca XVII wieku. Bardzo przypominają umocnienia twierdzy kłodzkiej. Za to wewnątrz króluje już styl romański: ruiny XII-wiecznego pałacu cesarza Fryderyka Barbarossy, wspaniale zachowana dwupoziomowa kaplica tudzież Czarna Wieża, zbudowana z wulkaniczneego tufu.

Znalezione obrazy dla zapytania cheb hrad

Właśnie w jej podziemiach oglądałem ów słynny piec. Jeśli chodzi o rozmiary, daleko mu do gdańskiego olbrzyma choć też nie jest mały: 3 x 3 x 1,5 m. Zachwyca przepięknymi, misternymi płaskorzeźbami; ponad 300 barwnych figur odtwarza kulturę i obyczaje miejscowych chłopów.

Cheb-hrad-kamna

Choć wcale nie jest stary, niejedno już przeszedł. Na początku II wojny światowej chebskie muzeum regionalne zamówiło go u mieszkającego w pobliżu artysty rzeźbiarza Willego Russa . Ukończył on swoje dzieło w roku 1944. Piec nie trafił do muzeum, bo zaczęły się bombardowania. Pozostał w pracowni Russa aż do 1945 roku, kiedy ten jako Niemiec musiał opuścić Czechosłowację.

Znalezione obrazy dla zapytania willy russ

Przez kilkadziesiąt lat jego dzieło ozdabiało Salę Rycerską na pobliskim zamku Loket.       W latach 80 piec został zdemontowany jako obiekt „ideologicznie szkodliwy”. Przedstawione na nim sceny z życia ludu prezentują bowiem folklor miejscowych Niemców, zamieszkujących ten obszar aż do końca II wojny światowej.

Znalezione obrazy dla zapytania cheb hrad kamna

Piec przejęło muzeum w Chebie. Po upadku komunizmu ustawiono go na zamku,                 a ponieważ cieszy się dużym zainteresowaniem zwiedzających, pretensje do obiektu zgłosił zamek Loket. Chebianie pieca ani myślą oddawać. Spór trwa już ładnych parę lat                   i nie wiadomo jak się zakończy. W każdym razie jest się o co kłócić…

 

Opublikowano atrakcje turystyczne w Czechach, Czechy, czeskie zamki, Trójmiasto | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

U W A G A !!! P R Z E P R O W A D Z A M S W Ó J B L O G !!!

W związku z likwidacją strony blog.pl przeprowadzam 

PO NIEDZIELI

BLOG CZECHY W GDAŃSKU

DO WORDPRESSA

BĘDZIE MIAŁ ADRES:   czechywgdansku.wordpress.com

Mam nadzieję, że będzie go można znaleźć bez trudu, wpisując 

        do wyszukiwarki słowa: Czechy w Gdańsku

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

OPOWIEŚCI PANA KASZTELANA

Pozostańmy jeszcze trochę na Housce, aby lepiej poczuć jej aurę. W zimowy czas warto posłuchać opowieści zamkowego kasztelana, pana inżyniera Miroslava Konopáska. Rezyduje w przylepionej do murów nawiedzonego hradu dawnej gajówce i to nie byle jakiej, bo z XVI wieku.

Kastelán o Housce

Zimą jest tu przepięknie, choć trzeba nieźle dokładać do kotła – pisze w broszurze „Kastelán o Housce”. Kiedy czasem wyjeżdżam wcześnie rano, muszę bardzo uważać; przez drogę przebiegają sarny, muflony i dziki. To pora na czytanie książek, choć nieraz zawitają także turyści na biegówkach. Samochodem bez solidnych, zimowych opon             i napędu na cztery koła nie warto się tu zapuszczać.

houska-2

Houska powstała jako średniowieczna warownia w trudno dostępnym terenie. Zawsze tu było więcej lasów niż osad i tak jest do dziś. Gdy utraciła znaczenie obronne, stała się rezydencją „drugiej kategorii”. Jej kolejni właściciele mieszkali na stałe w innych zamkach i pałacach.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska

W roku 1700 zamek wraz z majątkiem kupują Kaunitzowie. Pozostanie w ich rękach przez ponad 190 lat. Co się wtedy tu działo? Kto przyjeżdżał, jak często, co robił? Nie wiadomo. Chyba tylko szczegółowa kwerenda przeprowadzona w rodowych archiwach pozwoliłaby odpowiedzieć na te pytania.

W 1924 roku nabył Houskę baron Josef Šimonek, dyrektor zakładów zbrojeniowych Škoda w Pilźnie. Za jego czasów budowlę wyremontowano, odkrywając we wnętrzach gotyckie      i renesansowe polichromie. Możemy przypuszczać, że pan Šimonek, człowiek wielce zajęty, przemysłowiec, polityk tudzież właściciel rozlicznych majątków ziemskich pojawiał się      na Housce niezbyt często.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska záhady

Indagowany o tajemnice zamczyska kasztelan odpowiada, że sam zamek był, aż do roku 1999, tajemnicą. Wtedy to jego obecni właściciele (czyli prawnuki pana barona) po raz pierwszy zdecydowali się udostępnić go zwiedzającym.

Po wojnie, aż do lat 80, służyła Houska jako magazyn praskiej Biblioteki Uniwersyteckiej. Odludzie i brak zainteresowania sprzyjały konspiracji. W roku 1974, prześladowana przez komunistyczne władze grupa rockowa The Plastic People of the Universe nagrała               na zamku swoją pierwszą płytę Egon Bondy’s Happy Hearts Club Banned

Znalezione obrazy dla zapytania the plastic people of the universe

No, dobrze, ale co z „duchami”? W wywiadzie zamieszczonym w swojej broszurze kasztelan Konopásek wypowiada się o nich bardzo powściągliwie. Houska nie potrzebuje taniej sensacji. Relacjonuje wrażenia ludzi, którzy zetknęli się z zamkiem. A więc np. opowieści     o nieudanych, nie wiadomo czemu, zdjęciach, brzęczących bez żadnej przyczyny narzędziach do kominka, drzwiach, których nie można otworzyć, choć nie ma w nich zamka…

Przypuszczam, że istniało tutaj coś, czego się tutejsi ludzie bali… „To” nie istniało tutaj zawsze, inaczej nikt by tu nie mieszkał, lecz pojawiało się nieoczekiwanie. Dzisiejsi „przecywlizowani” ludzie nie są w stanie tego rozpoznać.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska

Mówi też o swoich własnych wrażeniach. Czasami, kiedy idę do zamku późnym wieczorem, np. zamknąć niedomknięte okno, wziąć coś, czego zapomniałem, miewam uczucie, że wewnątrz jest wtedy jakieś tabu, że jestem tam zbyteczny, że zaraz człowiekowi coś siądzie na karku…

Kiedy na zamku odbywa się jakieś party, wieczorne spotkanie dla większej liczby osób, które przeciąga się do późna, to „coś” się jakby ulatnia. Następnego dnia zamek jest jakiś jałowy, nie wiem,  jak to nazwać. Ale po 2-3 dniach „to” znowu wraca.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska

Prowadzący wywiad z kasztelanem nie są jednak z takich odpowiedzi zadowoleni.            Jak można spokojnie mieszkać tuż obok nawiedzonego zamczyska? Przyparty do muru   inż. Konopásek kapituluje. No, więc… powiem prawdę. Dwa razy w tygodniu muszę       w nocy grać z „nimi” w karty,  tylko dlatego mnie tolerują. Lubią herbatę z rumem            i strudel z rodzynkami. Musi być mocno posypany cukrem pudrem… Gramy w mariasza o te drobniaki, które ludzie wrzucają do fontanny na zamkowym dziedzińcu. Zawsze kończy się tak, że zostaje mi pieniędzy w sam raz na rodzynki i butelkę rumu…

 

 

Opublikowano atrakcje turystyczne w Czechach, Czechy, czeskie zamki, opowieści o duchach | Otagowano , , , , , | Skomentuj

KOSZMARNY SEN KARLA HYNKA

My tu gadu gadu o szopkach, miesiącach i Szwejkach, a tymczasem biedny Karel Hynek Mácha (niczym Toliboski, co to przez całe filmowe „Noce i dnie” wychodził z wody                i nie mógł wyjść) ciągle wędruje po kokorzyńskim gościńcu, już od 15 grudnia                   czyli od ostatniego wpisu na jego temat.

strasburger-karol

Jego trud zostanie wreszcie nagrodzony: dotrze do miejsca równie dziwnego jak on sam. Droga Kokořínským Dolem przez cały czas wiedzie wzdłuż niewielkiego, ale bardzo malowniczego potoku Pšovka. Dzisiaj dojdziemy do jego źródła, które tryska pod zamkiem Houska.

Znalezione obrazy dla zapytania Pšovka potok

Zamczysko jest stare (prawdopodobnie z XIII wieku) i nietypowe. Całość ogranicza się     do zwalistej budowli mieszkalnej, gotycko-renesansowej, ze śladami późniejszych przeróbek. A gdzie wieża i mury?

Znalezione obrazy dla zapytania houska hrad

Zburzono je w połowie XVII wieku, tuż po wojnie 30-letniej. Różne tego podają przyczyny. Wg jednych Houskę pozbawiono funkcji obronnej, aby nie stała się punktem oporu przeciwko Habsburgom.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska oront

Istnieją też przekazy na temat Oronta. Tak się zwał szwedzki oficer-bandyta. W 1648 roku nie odszedł z kolegami na daleką północ, lecz zagnieździł się w odludnym zamku i zaczął łupić okolicę. Szczególnie dawał się we znaki mieszczanom z pobliskiego Mělníka, którzy   za jego głowę wyznaczyli nagrodę.

Przestępcę zabili dwaj myśliwi, a ponieważ podejrzewano go o czary, użyli poświęconej kuli, którą kowal odlał o północy. Od tej pory Szwed straszy na zamku, podobnie jak nieznana bliżej postać w mnisim kapturze, która nie ma twarzy.

Kamienie z rozebranej wieży oraz murów posłużyły do zasypania dwóch fos od strony wejścia. Ale krążą też podania, że zasypywano nie tylko fosy. Otóż obok zamku miała istnieć bezdenna jama, będąca niczym innym jak wejściem do piekła…

_MG_1474

Jak mówi legenda, spuszczono do niej kiedyś przestępcę więzionego na zamku, w zamian za darowanie mu kary śmierci. Nieszczęśnika wyciągnięto, kiedy zaczął przeraźliwie krzyczeć. Drżąc na całym ciele powiedział, że wolałby sto razy umrzeć niż trafić tam ponownie.

Znalezione obrazy dla zapytania houska hrad kaple

Houska po dziś dzień uchodzi za najbardziej tajemniczy zamek w Czechach. Niby nic się nie dzieje, ale ludzie, przynajmniej niektórzy, czują się tu dziwnie, np. nie są w stanie przestąpić progów budowli, choć bilet wstępu trzymają w garści. Zdarzały się przypadki omdleń i złego samopoczucia, zwłaszcza w zamkowej kaplicy, słynącej z pięknych, gotyckich polichromii.

Znalezione obrazy dla zapytania houska hrad kaple fresky

Co z tym ma wspólnego Mácha? Podobno tu nocował i to aż dwukrotnie. Od ładnych kilku lat krąży w Internecie (i nie tylko) list, który miał napisać w lecie 1836 roku. Opowiada      w nim, jak przybywszy nocą w to miejsce, czuł się tak przygnębiony, postanowił pójść w ślady nieszczęsnego skazańca.

Trafił do dziwnego miasta, pełnego cuchnących wyziewów. Wszędzie sterczały monstrualne, metalowe kościotrupy. Czerwone potwory ze świecącymi oczami poruszały się połykając i wypluwając dziwacznie ubranych ludzi.

Znalezione obrazy dla zapytania autobusy praha

„Czy to piekło?” – zapytał pewną kobietę, która trzymała małą skrzynkę z migającymi obrazkami. „Niektórzy tak to nazywają” – odparła. „Gdzie jestem?” – „W Pradze.”                  – „Który jest rok?” – „2006.” Obudził się zlany potem, na skale pod zamkiem. Wszędzie była rosa, już świtało.

Jak podaje czeska Wikipedia, tekst ten (napisany bardzo przekonująco) miał wyjść jednak nie spod pióra romantycznego poety, lecz współczesnej autorki literatury fantasy, Františki Vrbenskiej. Trzeba przyznać, że to godna kontynuacja rzekomych średniowiecznych czeskich Rękopisów (Královédvorský i Zelenohorský), zmistyfikowanych przez Václava Hankę na początku XIX wieku (pisałem o nich w kwietniu zeszłego roku).

To nie wszystkie dziwne fakty i tajemnice, jakie wiążą się z Houską. Kto chciałby                 je pozgłębiać, może się tam wybrać na konferencję zagadologów Sfinga (sfinks), odbywa się co roku w maju. Dyskusja o elfach i dziedzictwie alchemików może być bardzo zajmująca…

Znalezione obrazy dla zapytania houska hrad

I jeszcze jedno: ten zamek, w sensie całkowicie dosłownym, posiada dwa oblicza. Od strony południowej, w otoczeniu lasu, wydaje się dość niepozorny. Od północy zaś widać, że stoi na zaskakująco urwistej skale.

Znalezione obrazy dla zapytania hrad houska pohled

 

Dalej zaś roztacza się z olśniewający widok na wulkaniczne szczyty z kolejnym średniowiecznym zamczyskiem – Bezděz. Dotrzemy i tam, oczywiście     z nieodłącznym Karlem Hynkiem.

 

Opublikowano atrakcje turystyczne w Czechach, Czechy, czeskie zamki, literatura czeska, opowieści o duchach, Praga | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj

CZESKI ROK Z OBRAZKAMI JOSEFA LADY (Z BLOGOWEJ SPIŻARNI)

a właściwie czeskie miesiące. Warto przyjrzeć się ich nazwom, gdyż czeszczyzna jako jeden z nielicznych języków słowiańskich   ma wszystkie nazwy rdzenne, brak  zapożyczeń            z łaciny (Polacy np. pożyczyli sobie marzec i maj).

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada podzim

Styczeń to leden, oczywiście od ledu (czyli lodu). Únor (czyli luty) nie budzi już u nas żadnych skojarzeń. Pochodzi od czasownika nořit se (zanurzać się); chodzi o pękającą krę, która płynie w rzekach. Jak mówią czeskie przysłowia, bywa czasem ciepły, co może zapowiadać mroźny marzec. Komunistyczna propaganda z lubością używała wyrażenia vítězný únor (zwycięski luty), oznaczającego przejęcie całości władzy w Czechosłowacji przez komunistów w 1948 roku.

Trzeci miesiąc roku to březen – od břízy (czyli brzozy). Powinna już wtedy wypuszczać pączki. W następnym miesiącu przyjdzie kolej na dąb czyli dub; stąd nazwa duben.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada listopad

A teraz „gwóźdź programu”: piąty miesiąc to květen. Jak można się domyślić, nazwa ta była przyczyną wielu nieporozumień polsko-czeskich, w tym także dyplomatycznych. Czesi mogli się czuć lekko zaskoczeni, gdy polska delegacja zjawiała się u nich o miesiąc wcześniej.

Co ciekawe, słowo to nie jest specjalnie stare – po raz pierwszy odnotowano je                     w czeszczyźnie dopiero w 1805 roku. Wcześniej, jak Pan Bóg przykazał, květen zwał się máj. Czy to znaczy, że dzisiejszym Czechom słowo máj jest już całkiem obce? Absolutnie nie, przecież taki właśnie tytuł nosi najbardziej znany czeski poemat romantyczny, pióra Karla Hynka Máchy.

Czerwiec i lipec mają po czesku podobne nazwy: červen i červenec. Etymologia nie jest      w pełni jasna: jedni wywodzą ją od pluskwiaków czerwców (červci), inni – od słowa červ, oznaczającego polskiego czerwia, jak i w ogóle robaka.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada listopad

Sierpień to srpen – dla Polaków żadne zaskoczenie. O wiele bardziej egzotycznie brzmią nazwy dwóch następnych miesięcy: září i říjen. Září pochodzi od jesiennych zórz (záře      – Kochanowski od razu wiedziałby, o co chodzi). Říjen kojarzony jest z jelenim rykowiskiem (słowo říje oznacza ruję).

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada listopad

Identycznie jak w polszczyźnie nazywa się miesiąc jedenasty – listopad. Dodajmy, że słowo list w czeskim, tak jak w staropolskim, oznacza także liść. Ciekawszy etymologicznie jest prosinec czyli grudzień. Tłumaczeń jest kilka. Kojarzy się go z czasownikiem prosiněti (przebłyskiwać – chodzi o słońce), z przymiotnikiem siný (szaroniebieski), ze słowem prosit (prosić – chodzi o kolędników) czy nawet z rzeczownikiem prase, ponieważ przed Gwiazdką robi się świniobicie, które,  jak wszystkim powszechnie wiadomo, zwie się           w czeszczyźnie… domácí zabijačka (nie mylić z domową awanturą).

 

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O SZWEJKU I DESTYLATORACH

Obok Pragi Szwejk to koronna ikona kultury czeskiej dla Polaków, przynajmniej tych        ze starszego pokolenia. Młodsze generacje bardzo często już dzieła Haszka nie znają.

Znalezione obrazy dla zapytania osudy dobrého vojáka švejka za světové války translations

Do tej pory przemykał chyłkiem po marginesach moich blogowych opowieści, bo też        nie należy w Czechach do postaci szczególnie lubianych. Choć minęło już prawie sto lat    od jej napisania, Haszkowa książka wciąż pozostaje swojej ojczyźnie meblem dość kłopotliwym.

Znalezione obrazy dla zapytania osudy dobrého vojáka švejka za světové války translations

Z jednej strony weszła do światowego kanonu literatury i trudno udawać, że nie istnieje.    Z drugiej zaś, czytana przez cudzoziemców, przyczynia się do równań: „Czech = Szwejk”,  co wśród rodaków Haszka wzbudza zrozumiałą irytację.

Znalezione obrazy dla zapytania osudy dobrého vojáka švejka za světové války translations

Popatrzmy na jej bohatera nieco inaczej. Szwejk to destylat stworzony przez alchemika.   Bo też Haszek był godnym kontynuatorem tradycji „magicznej Pragi” Rudolfa II.                Z otaczającej rzeczywistości sporządzał zaskakujące mikstury. Miał przy tym łatwość pisania. Potrafił, siedząc w towarzystwie i prowadząc rozmowę, wyczarować na kawiarnianej serwetce felieton lub humoreskę.

Znalezione obrazy dla zapytania jaroslav hasek

Swoje opus magnum tworzył m. in. w hospodzie, w Lipnicy nad Sázavou, przesisdując…    w kuchni. Gawędząc z właścicielką na tematy kulinarne, jednocześnie pisał „Szwejka”.

Znalezione obrazy dla zapytania jaroslav hasek lipnice nad sazavou

Wykreował postać z dołów społecznych, plebejusza. W jego opowiastkach odnajdziemy panoramę ówczesnego świata, oglądanego z „żabiej” perspektywy, z wszystkimi śmiesznościami i absurdami. Na dodatek w absurdalnych sytucjach sam zachowywał się absurdalnie, stąd jego osobliwe przygody.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada svejk

Drugim ojcem dobrego wojaka był malarz i rysownik Josef Lada, który wymyślił jego kanoniczny wizerunek. Lada był destylatorem co się zowie. Syn wiejskiego szewca              ze środkowoczeskich Hrusic zaczynał swoją karierę w roku 1901 jako malarz… pokojowy (miał wtedy zaledwie 14 lat). Jako plastyk był samoukiem, ale już po kilku latach pobytu   w Pradze, jego ilustracje i karykatury zyskały dużą popularność.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada

„Jak z Lady” (albo „jak u Lady”) stało się w czeszczyźnie powiedzeniem niemal przysłowiowym. Co to znaczy? Jak jest u Lady? Ano, spokojnie, zacisznie, idyllicznie, wiejsko i bardzo, bardzo czesko.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada vodnik

Najlepiej wychodziły mu rysunki przedstawiające czeską wieś, przysypaną puszystym śniegiem. Łagodne wzgórza, czasem na jednym ruiny zamku, sylwetka wiejskiego kościółka, w dole zaś – drewniane, przytulne chaty. Między nimi uwijają się ludzie, ubrani w ludowe, choć wcale nie odświętne stroje. Tak właśnie zapamiętał rodzinne Hrusice,   które były jego pierwszą inspiracją.

Znalezione obrazy dla zapytania josef lada

Zaznaczone wyraźną kreską kontury, czyste barwy – prostota granicząca z naiwnością. Ludową? Dziecinną? Taki obraz czeskości z dawnych, dziś już mitycznych czasów, wydestylował pan Lada. Bez trudu można go rozpoznać, słowem, jest on jednym                   z „klejnotów koronnych” imaginarium kultury czeskiej.

Opublikowano Czechy, czeskie obyczaje, czeskie zamki, język czeski, literatura czeska, Praga | Otagowano , , | 2 komentarzy

PŮJDEM SPOLU DO BETLÉMA

Betlém, pisany wielką literą, to, oczywiście, Betlejem. Natomiast słowa betlém lub jesličky oznaczają w czeszczyźnie szopkę bożonarodzeniową. Z okazji zbliżających się Świąt zajrzyjmy do kilku najciekawszych w Czechach.

Najdawniejsza znana czeska szopka miała podobno powstać w latach 60 XVI wieku,           w zarządzanym przez jezuitów praskim Klementinum. Niestety, nie pozostał po niej żaden ślad. Najstarsze zachowane jasełka odnajdziemy na Hradczanach, w niepozornym kapucyńskim kościele Marii Panny Anielskiej.

Znalezione obrazy dla zapytania betlem u kapucinu

Niewiele wiemy o ich powstaniu. Wykonano je na pewno w XVIII wieku, po roku 1725. Technika tworzenia 48 figur (ludzi i zwierząt – częściowo naturalnej wielkości) była dość osobliwa.

2017612212028

Poszczególne sylwetki formowano na drewnianym stelażu za pomocą słomy i makulatury. Następnie wykonywano ich powierzchnię, naklejając warstwy papieru. Szaty (z tekstyliów) przed nałożeniem na posągi impregnowano rodzajem kleju tak, aby udrapowane fałdy pozostały w niezmienionym kształcie. Twarze i ręce robiono z wosku i masy chlebowej.

crib2

Praca trwała podobno 10 lat. Artysta-zakonnik, biegły w swoim rzemiośle (przypuszcza się, że pochodził z Neapolu, gdzie stosowano taką technikę), osiągnął efekt niezwykły. Posągi, (wyglądają, jakby je wykonano z drewna) zachwycają artyzmem, odwołując się                    do najlepszych wzorów rzeźby barokowej.

Fakt, że kapucyńskie dzieło, wykonane z tak nietrwałych materiałów przetrwało 300 lat, graniczy z cudem. Może dlatego, że stworzono je „ku większej chwale Bożej”? Trochę inną motywację miał autor najsłynniejszych czeskich jasełek.

Pan Josef Probošt, powróciwszy z cesarskiej armii do rodzinnych Třebechovic pod Orebem (16 km na wsch. od Hradca Králové), miał kiedyś rzec w gospodzie, że stworzy tak piękną   i wielką szopkę, iż sam cesarz pan przyjedzie z Wiednia, aby ją obejrzeć.

Początki były miłe. Pierwsze, niewielkie jasełka wykonał sam, jako prezent dla żony           na Gwiazdkę. Potem, wraz z ludowym rzeźbiarzem, Josefem Kapuciánem, zaczął je stopniowo rozszerzać. Tak oto powstało górne piętro kompozycji – biblijne.

Znalezione obrazy dla zapytania třebechovický betlém

Betlém piękniał w oczach, lecz rodzina nie była zadowolona. Pan Pepík zaniedbywał swoje gospodarstwo rolne tudzież obowiązek przewożenia ludzi przez rzekę Orlicę. Skruszony przyrzekł poprawę, która jednak nie trwała długo. Szopka wciągnęła go bez reszty.

Znalezione obrazy dla zapytania třebechovický betlém

Tym razem zaczął tworzyć dolną kondygnację – świecką. Czegóż w niej nie było! Sportretował wszystkich okolicznych rzemieślników (znanych z imienia i nazwiska)       przy pracy. Odtworzył też miejscową garbarnię wraz z maszyną parową. Do tego mnóstwo scenek obyczajowych; pokazał np. małego Ludvę, jak kradnie gruszki z jego sadu.                  A wszystko na tle wiernie nakreślonego krajobrazu Třebechovic.

probostuv_betlem_3

Pracował nad szopką aż do śmierci (w 1926 r.) czyli 44 lata. Nie przyniosła mu spodziewanych dochodów ani wielkiej sławy. Cesarz pan nie przyjechał, choć było              na co popatrzeć. Třebechovický betlém ma prawie 7 m długości; składa się z 351 figurek,    z czego ponad 200 się porusza. W roku 1967 pokazano go w czechosłowackim pawilonie     na EXPO w Montrealu. Dziś można go oglądać w muzeum szopek, w rodzinnym mieście pana Probošta.

Znalezione obrazy dla zapytania třebechovický betlém

Josef Probošt nie był jednak rekordzistą. Na południowym krańcu Czech, w Jindřichově Hradci, tamtejsze muzeum eksponuje betlém mistrza pończoszniczego, Tomáša Krýzy, efekt pracy ponad 60-letniej.

Pierwsze figurki powstały, gdy miał 18 lat, ostatnie – tuż przed jego śmiercią, w 1918 roku. Pracował nad nimi codziennie. Powoli acz systematycznie powiększał swoje dzieło, wykorzystując różne dostępne materiały (gips, trociny, mąkę, klej). Co roku miejscowa gazeta donosiła, o jakie figury i scenki wzbogaciła się szopka pana Tomáša.

Krýzovy jesličky, jak je zwą Czesi, długie na 17 metrów, liczą aż 1398 posążków ludzi           i zwierząt. Ruchomych jest 133. W 1998 roku wpisano je do Księgi rekordów Guinessa jako największą na świecie ruchomą szopkę ludową.

 

 

W czasach szybkich i wściekłych czyta się takie historie jak opowieści z innej planety.    Żeby było jeszcze bardziej inaczej, czyli odświętnie, dodajmy do tego kolędę, wesołą             i skoczną. Nosi taki sam tytuł jak mój dzisiejszy tekst. Możecie się jej nauczyć – słowa wyświetlane są na pasku.

 

Życzę Wam, Drodzy Czytelnicy, abyście w tę grudniową Noc odnaleźli radość                         i aby towarzyszyła Wam ona przez cały nadchodzący rok.

Opublikowano atrakcje turystyczne w Czechach, Czechy, czeskie obyczaje | Otagowano , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy